Dziś 1 listopad. My Polacy, obchodzimy Dzień Wszystkich Świętych. Nie będziemy opisywać z tego powodu naszych tradycji jakie mamy tego dnia. Celem tego artykułu jest zwrócenie uwagi gdyż nie wszyscy jeszcze o tym wiedzą, że w Carlisle mamy groby polskich żołnierzy z czasów II Wojny Światowej.

Jeśli jeszcze nie byłeś lub nawet nie wiedziałeś o tym zapraszamy do nawiedzenia grobów naszych przodków tu na obczyźnie. Jeśli nie masz zniczy to nic nie szkodzi. Możesz np przygotować polską chorągiewkę czy kupić lampkę na baterię aby uczcić tych tutaj poległych Polaków.

Poniżej przedstawiam rys sytuacyjny jak trafić do tych grobów. Otóż jeśli nie wiecie na cmentarz możecie wjechać samochodem od ulicy Richardson Street bramą główną i kierować się cały czas prosto (linia czerwona) aż przejedziecie most. Za mostem pierwsza w prawo i Waszym oczom ukażą się groby. (linia żółta)

Na cmentarzu przy Dalston Road w Carlisle znajduje się ponad 320 grobów wojennych z lat 1914-1918 oraz 1939-1945, z czego ponad 270 skupionych jest na terenie kwater wojskowych i utrzymywanych przez Komisję Grobów Wojennych Wspólnoty Brytyjskiej.

Pozostałe mogiły rozproszone są wśród działek cywilnych i opiekę nad nimi sprawują osoby prywatne, zwykle rodziny poległych. Na terenie nekropolii spoczywa siedmiu żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych: trzech z armii i czterech z lotnictwa. Wszyscy leżą w sekcji P w rzędzie 13 (przeznaczonym dla wiernych kościoła rzymskokatolickiego).

W 1941 r. na cmentarzu pochowano trzech polskich pilotów, skierowanych na kurs wznawiający do szkoły pilotażu początkowego 15 Elementary Flying Training School mieszczącej się w miejscowej bazie RAF Carlisle. Pierwszym z nich był kpr. Rotter, który zginął 5 maja 1941 r. podczas lotu szkolnego na Magistrze I (P2470). W powietrzu zderzył się z inną maszyną z tego samego ośrodka – Magistrem I (L6918) – za której sterami siedział kpr. Antoni Mierzwa (ciężko ranny przeżył). Wypadek miał miejsce nad miejscowością Annan w hrabstwie Dumfries and Galloway.

Niespełna dwa tygodnie później, 18 maja, zginął por. Szabuniewicz. Wystartował za sterami Magistra I (R1852) na lot szkolny i ok. godz. 14:30 w rejonie lasu Burnfoothill Forest (na północny zachód od Carlisle) wpadł w korkociąg i rozbił się o ziemię.

8 lipca 1941 r. zginął kolejny polski kursant z Carlisle, plut. pchor. Pęszyński. Z nieustalonych powodów rozbił się w Thursby w hrabstwie Cumbria wykonując lot treningowy na Magistrze I (V1081).

Ostatnim z Polaków pochowanych w Carlisle był st. szer. Olender z personelu naziemnego jednostki wyszkolenia bojowego 6 Operational Training Unit w Silloth. Zmarł 11 stycznia 1944 r. w szpitalu. Nie udało się dotrzeć do informacji o przyczynie jego śmierci.

Jak co roku dzieci z Polskiej Szkoły Sobotniej wraz z nauczycielami nawiedzają groby aby uczcić pamięć naszych rodaków.