Każdy z Was kiedyś miał pewnie jakąś chwilę zadumy będąc po tylu latach zamieszkiwania Wielkiej Brytanii, co znaczy dla niego bycie Polakiem, który zostawił wszystko w Polsce: rodziny, przyjaciół, pracę i zdecydował się na emigrację. Nie chcę tu pisać o powodach czy przyczynach dlaczego zdecydowaliśmy się wyjechać z Polski. Chciałbym napisać z perspektywy Polaka, który jest od 13 lat w Wielkiej Brytanii.

 

Chyba najbardziej widocznym wskaźnikiem ubiegających lat są nasze własne dzieci. Urodziły się tu, chodzą do przedszkola, szkoły czy na uniwersytety. Nam czas nieubłaganie ucieka przez ręce i nawet nie wiemy kiedy to się stało. W końcu nasze dzieci dorosną i wyfruną z gniazda w bliżej nie znane rejony dla nas.

 

W tym momencie pojawiają się myśli o naszej ojczyźnie, o tym jak my kiedyś dorastaliśmy i spędzaliśmy czas. Wakacje na wsiach pełne przygód, kolonie czy obozy harcerskie. I tu stykamy się z najbardziej krytycznym punktem artykułu – ale my przecież żyjemy na obczyźnie. To nie Polska. Wielu z nas nie ma tu rodzin tj. babć, dziadków, wujków czy cioć bo zostali tam w Polsce. Owszem doraźnym rozwiązaniem jest wypad do ojczyzny w trakcie letnich wakacji aby utrzymać kontakt z rodziną. Z drugiej strony spotkałem się z głosami, że wyjazdy do Polski to najdroższe wakacje jakie można sobie zafundować. Relatywnie taniej wychodzą wczasy w Grecji czy Hiszpanii.

 

I co teraz z naszą polskością ? Nasz polski niestety kończy się na etapie domu gdzie mieszkamy. Wiele rodzin zdecydowało się zapisać swoje dzieci do polskiej szkoły sobotniej lub do internetowej szkoły aby utrzymać ducha i pokazać dziecku swoje korzenie, tradycję czy kulturę. Ważna też jest identyfikacja do konkretnej narodowości.

 

W ostatni weekend gościliśmy dwie Panie z organizacji Vesta, które wspierają polskie rodziny w Anglii. Mieliśmy okazję uczestniczyć w warsztatach na temat dwujęzyczności naszych dzieci. Bardzo dobry moment do przyswojenia dla rodziców nowych aspektów związanych z wychowaniem naszych dzieci w duchu języka i kultury polskiej tu na emigracji.

 

Kolejny aspekt budowania i wspierania polskości to uczestnictwo w miarę możliwości w rozmaitych projektach polskich parafii, organizacji czy grup polonijnych. To przecież one są takim zaczynem, motorem do rozpoczynania wspólnych działań jako polska społeczność. Każdy z nas ma jakiś talent, hobby czy ciekawe zainteresowania, które miał w Polsce i z wielkim powodzeniem mógłby je dalej realizować tu na obczyźnie. Nie należy tego porzucać czy wyrzekać się. Nie uginajmy się dlatego, że mówi się po angielsku a wszystko co polskie to nie jest istotne czy ważne. Żeby być Polakiem polskości trzeba chcieć !

 

A jak Ty drogi czytelniku realizujesz tą polskość na emigracji ? Czekam na Wasze listy. Ciekawe z nich opublikujemy na łamach naszego portalu. Pisz na: admin@cumbria.pl

 

Poniżej, krótki filmik dający wiele do myślenia. Posłuchajcie ich.