Trener Chorwacji o swojej wierze!

0
17

Wraz z kolejnymi sukcesami reprezentacji Chorwacji na mundialu w Rosji w polskich mediach pojawiały się informacje o religijnym zaangażowaniu trenera tej drużyny Zlatko Dalicia. Czy jednak nie jest to tylko element budowania własnego wizerunku?

– Nie, to wszystko prawda – potwierdza zastępca redaktora naczelnego portalu religijnego bitno.net Goran Andrijanić. Chorwacki dziennikarz jest też korespondentem Polskiej Agencji Prasowej w Zagrzebiu, publikował także w „Gościu Niedzielnym”. Jak mówi, jeden z felietonistów jego portalu zna prywatnie trenera Dalicia i może zaświadczyć, że selekcjoner Vatrenich (Ognistych) jest rzeczywiście praktykującym katolikiem. Jeśli więc mówi, że wszystko, co osiągnął, zawdzięcza Bogu, że niedzielna msza święta trzyma go w pionie, że chodzi na nią wraz z rodziną, a mecze i treningi zaczyna od dziesiątki różańca, to jest to prawda.

– Bez Bożej pomocy nie jestem w stanie wiele zrobić, przed meczami modlę się, abym nie popadł w samouwielbienie. Jestem normalnym człowiekiem, mam swoje słabości i grzechy, ale modlitwa i sakramenty to ciągła szansa na ich przezwyciężenie – mówi trener Dalić w wypowiedzi cytowanej przez deon.pl.

– To, czego dokonał z reprezentacją Chorwacji, to cud – ocenia Goran Andrijanić. Bo rzeczywiście kraj ten niemal stale może się cieszyć z gry znakomitych piłkarzy, ale ostatni wielki sukces – brązowy medal na mundialu we Francji – Chorwaci osiągnęli 20 lat temu.